Zastanawialiście się kiedyś, co spełnia wszystkie te kryteria: małe, puszyste i kochane? A więc: chomik.
Dzisiaj do mojego domu zawitało to niewielkie, milutkie stworzonko. Kluska (bo prawdopodobnie tak ją nazwę) przywędrowała do mnie z koszmarnych warunków, gdzie mieszkała w transporterku.
Umieściłam ją w klatce, która nie spełnia minimum 60x40 cm, ale jutro (ewentualnie za kilka dni) zamawiamy większe mieszkanko, spełniające minimum z leciutką "nadwyżką". Maluch jest grubiutki, naprawdę nie wiem, czym był do tej pory karmiony, ale z całych sił będę o nią dbała - w tym o odpowiednią dietę. Chomiczek ma ok. 9 - 10 miesięcy, ponieważ został zakupiony w czerwcu. Jest to chomik dżungarski,
prawdopodobnie o umaszczeniu podchodzącym pod saphir (nie znam się dokładnie).
Ten post będzie krótki, ponieważ jeszcze nie poznałam dobrze mojego małego szczęścia i nie mogę jej dokładniej opisywać. Niedługo zdjęcia - gdy tylko maluch się obudzi, pstryknę parę fotek ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz